Mój wakacjowy szef kuchnii. <!-- Place this tag in your head or just before your close body tag. -->
<script type="text/javascript" src="https://apis.google.com/js/plusone.js"></script>
<!-- Place this tag where you want the widget to render. -->
<div class="g-post" data-href="https://plus.google.com/105982834535275025922/posts/8sr8d6F74o3"></div>
środa, 2 lipca 2014
niedziela, 29 czerwca 2014
Nad morzem
MORZE
Morze w białych koronkach!
Wiatr koronki poplątał,
poszarpał, potarmosił,
chociaż nikt go nie prosił!
Porozrzucał po piasku
koronki pełne blasku,
porozrzucał, zostawił -
krótko nimi się bawił!
Wiatr koronki poplątał,
poszarpał, potarmosił,
chociaż nikt go nie prosił!
Porozrzucał po piasku
koronki pełne blasku,
porozrzucał, zostawił -
krótko nimi się bawił!
RAZ NA PLAŻY
Raz na plaży sobie stałam,
morskie fale podziwiałam.
Podziwiałam żółty piach
i tłum taki, że aż strach!
Podumałam, popatrzyłam,
podziwianiem się zmęczyłam.
Zawołąłam: - Ten, kto chce,
niech podziwia teraz mnie!
morskie fale podziwiałam.
Podziwiałam żółty piach
i tłum taki, że aż strach!
Podumałam, popatrzyłam,
podziwianiem się zmęczyłam.
Zawołąłam: - Ten, kto chce,
niech podziwia teraz mnie!
WIATR NA PLAŻY
Wiatr na plażę wpadł za nami
i rozpycha się łokciami!
Tu się wciska, tam się pcha,
woła: - Ja tu siądę! JA!
i rozpycha się łokciami!
Tu się wciska, tam się pcha,
woła: - Ja tu siądę! JA!
Już go pełno dookoła,
tu coś gwiżdze, tam coś woła,
naszą piłkę zabrał nam.
- Patrzcie! - pisnął - w piłkę gram!
tu coś gwiżdze, tam coś woła,
naszą piłkę zabrał nam.
- Patrzcie! - pisnął - w piłkę gram!
Wstążkę porwał i nie zwrócił,
gdzieś za wydmą ją porzucił,
kapelusze strąca z głów -
no, po prostu szkoda słów!
gdzieś za wydmą ją porzucił,
kapelusze strąca z głów -
no, po prostu szkoda słów!
Dorota Gellner Nad Morzem
(Fragment)
Subskrybuj:
Posty (Atom)